|
|
czas szybko płynie....
03 sierpień 2008
|
| ....czasami myślę,że zbyt szybko.Jak dawno nie pisałam a tak wiele się zmieniło.6maja 2007 o 7.40 urodziłam zdrowego pięknego chłopca któremu dałam imię Kacper a Marcin??Cóż pojawił się 2 tygodnie przed rozwiązaniem a później odwiedził mnie w szpitalu z pretensjami,że nie poinformowałam go,że rodzę.Pół nocy dzwoniłam ale widać był zbyt zajęty imprezowaniem z kumplami.Mały skończył rok a ja studia(i zaczęłam kolejne).Wszystko powoli zaczęło wracać do normy,zaczęło się układać do czasu jednak.Wybaczyłam Marcinowi,dałam kolejną szansę a on??Cóż w naszym życiu pojawiła się ta trzecia której celem było tylko jedno zdobyć Marcina.Wstyd mi,że jestem kobietą kiedy widzę takie coś.Jak można odbierać dziecku ojca?Jak można być tak bezwzględnym?Widać jemu było z tym dobrze.Głupiutka Justysia dowartościowywała Marcina.Miała czas na imprezy a ja?Ja nie piję nie palę nie zakurwie i nie daje dupy na prawo i lewo.Widać w dzisiejszych czasach taki gatunek jak ja nie ma szansy na przetrwanie.Wyjechali sobie razem i znów mnie okłamał zabolało.Wszystko znów się waliło a jednak...Justysia znalazła innego głupiego kolesia który ma sianko które ona kocha wydawać.A Marcin hmm biedny Marcin nie mówi nic,coraz rzadziej przyjeżdża do małego,nie dzwoni,nie pisze nasze stosunki się ochłodziły a jedyne co usłyszałam ostatnio to to,że mnie nienawidzi kiedy dzwonił totalnie pijany o 3 w nocy...niedługo pewnie zmienię małemu nazwisko na swoje i wystąpię o alimenty bo ile można kochać kogoś kto na to nie zasługuje??Dwa lata to zbyt długo żeby czekać na przepraszam... |
|
Komentarzy:
1
|